Jest wiele powodów, dla których ludzie piszą.

Jedni robią to, ponieważ chcą pokazać innym swój punkt widzenia. Drudzy znajdują w pisaniu sposób na ułożenie swoich myśli lub wyrzucenie ich ze swojego wnętrza. Znajdzie się pewnie też grupa takich, którzy na pisaniu chcą po prostu zarabiać.

 

Ja piszę głównie dla siebie (nawet blog i książka powstały z myślą o kobietach takich, jak ja). Dzięki pisaniu jestem ze sobą w stałym kontakcie i wiem, co u mnie słychać. Pisanie daje mi szczęście. I właśnie dlatego

dawno temu, w odległej krainie
obiecałam sobie, że będę pisać.

 

Tyle tylko, że, pewnie jak każdy, kto regularnie chwyta za kartkę i długopis (albo klawiaturę), napotykam czasami trudności. Są takie chwile, gdy w głowie rozbrzmiewa tylko pustka. Bywa, że litery nie mają ochoty współpracować. Zdarza się nawet, że jednym pociągnięciem ręki skreślam wszystko, nad czym wcześniej pracowałam.

 

Co wtedy? Jak się zmotywować? Skąd brać pomysły i rozwiązania?

Co pomaga w pisaniu?

Mnóstwo świetnych pomysłów można znaleźć w 3 edycji Karnawału Blogowego Kobiet.  Ja mam swój sprawdzony sposób:

szacunek do siebie.

 

Piszę, bo wiem, po co to robię. Nawet wtedy (a może: przede wszystkim wtedy), kiedy jest trudno.

Uczę się szanować siebie, swoje przeszłe wybory i obecne marzenia.
Piszę, by dotrzymać danego sobie słowa. Piszę, by móc na sobie polegać i osiągnąć (po przetrwaniu chwili trudności) moje własne szczęście.
Szanuję siebie i piszę… a z czasem zauważam, że litery również zaczynają mnie szanować.

 

Mój wpis bierze udział w Karnawale Blogowym Kobiet. Tematem #3 Edycji , który został zaproponowany przez Anię Piwowowarską ze strony Autentyczny Copywriting jest: Co pomaga mi w pisaniu? 

 

A już za tydzień rozpocznie się #4 Edycja Karnawału, której tematem przewodnim będą Marzenia.
Jako organizatorka Wymarzonej Edycji Karnawału zachęcam, abyś również Ty wzięła w niej udział 🙂
Nadszedł czas, aby nasze marzenia, cele i plany stały się rzeczywistością.

Już dziś pomyśl o swoich sposobach na osiąganie celów,
następnie zatemperuj ołówek i…
zapraszam za tydzień 🙂

 

źródło zdjęcia