Kiedyś wiedziałam, kim jestem, jaka jestem…

Wiedziałam, w czym jestem dobra, a w czym nie.
Znałam cechy mojej osobowości i wykorzystywałam je, by tworzyć swoją przyszłość.

 

A potem zobaczyłam inny świat – świat, w którym wszystko, co do tej pory istniało było niczym więcej niż tylko przekonaniem.

 

To był koniec.
A jak wiadomo każdy koniec jest jednocześnie początkiem.

Więc teraz żyję inaczej.

 

Odrzuciłam wszystko, co do tej pory o sobie myślałam i nie jestem już punktualna, obowiązkowa czy jakakolwiek inna.

 

Teraz się uczę. Sprawdzam. Testuję.
Każdą opcję.

 

Wiem już, jak to jest być roztrzepaną bałaganiarą, wiem też jak się czuje poukładana perfekcjonistka. Wiem, jak to jest panować nad każdą złotówką i wiem, jakie to uczucie nie wiedzieć, ile ma się pieniędzy i ile się ich wydaje. Wiem, jak wygląda życie pełne marzeń i planów. Ale wiem również, jak to jest nie mieć pojęcia, co będzie dalej.

 

Teraz mogę wybrać, kim chcę być.

 

Stanęłam niedawno przed zadaniem – miałam uzupełnić zdanie: „Jestem…”

Odpowiedziałam: „Tak”.

🙂

 

źródło zdjęcia